Nie. Rękojmia co do zasady nie obejmuje naturalnego zużycia eksploatacyjnego samochodu wynikającego z jego wieku, przebiegu i normalnego użytkowania. Chroni kupującego przed wadami, które istniały w chwili sprzedaży albo wynikały z przyczyny tkwiącej w pojeździe już wtedy, a nie przed każdą awarią używanego auta.

Rękojmia a zużycie eksploatacyjne samochodu

Zużycie eksploatacyjne jest normalnym następstwem korzystania z pojazdu. Dotyczy zwłaszcza części, które mają ograniczoną trwałość i podlegają okresowej wymianie. Sam fakt, że po zakupie trzeba ponieść koszt serwisu, nie oznacza jeszcze istnienia wady.

Podstawą rękojmi, uregulowanej w art. 556 i następnych Kodeksu cywilnego, jest wada fizyczna rzeczy. W przypadku auta używanego trzeba więc ustalić, czy ujawniony problem mieści się w granicach typowego zużycia, czy wykracza poza stan, którego można rozsądnie oczekiwać przy danym wieku, przebiegu i cenie pojazdu.

Jak odróżnić zużycie od wady?

Nie ma jednej granicy obowiązującej dla każdego samochodu. Przy ocenie znaczenie mają przede wszystkim:

  • Wiek i przebieg pojazdu – starsze auto z dużym przebiegiem może mieć bardziej zużyte podzespoły niż kilkuletni samochód z udokumentowaną historią.
  • Cena – niska cena wpływa na rozsądne oczekiwania kupującego, ale nie usprawiedliwia zatajenia poważnej wady.
  • Zapewnienia sprzedawcy – deklaracje o bezwypadkowości, pełnej sprawności albo niedawnej wymianie części mogą zwiększać zakres odpowiedzialności.
  • Przyczyna usterki – istotne jest, czy problem wynika z normalnej eksploatacji, czy z wcześniejszego uszkodzenia, wadliwej naprawy lub zaniedbania.
  • Dokumentacja – ogłoszenie, faktury, historia serwisowa, wiadomości i opinia rzeczoznawcy pomagają ustalić rzeczywisty stan auta.

Przykładowe rozróżnienie wygląda następująco:

Rodzaj usterki Czy to zużycie? Czy może być wadą objętą rękojmią?
Zużyte klocki lub tarcze hamulcowe Zwykle tak, jeśli ich stan odpowiada wiekowi i przebiegowi auta Tak, jeśli sprzedawca zapewniał o ich niedawnej wymianie albo ukrył nietypową przyczynę zużycia
Zatajona awaria silnika Nie, sama awaria nie jest automatycznie normalnym zużyciem Tak, jeśli jej przyczyna istniała już w chwili sprzedaży
Korozja nadwozia Może być typowym skutkiem wieku i eksploatacji Tak, jeśli dotyczy elementów konstrukcyjnych albo została ukryta po wcześniejszej kolizji
Niesprawny system bezpieczeństwa Zwykle nie Tak, szczególnie gdy problem dotyczy poduszek powietrznych, napinaczy pasów lub innych elementów wpływających na bezpieczeństwo

Wada ukryta nie musi oznaczać usterki całkowicie niewykrywalnej podczas zwykłych oględzin. Najważniejsze jest to, czy kupujący wiedział o niej w chwili zawarcia umowy. Inaczej ocenia się auto z wyraźnie opisanym zużyciem, a inaczej samochód reklamowany jako bezwypadkowy i niewymagający wkładu finansowego, w którym później ujawniono poważną naprawę powypadkową.

Co wpływa na odpowiedzialność sprzedawcy?

Sprzedawca odpowiada za wadę, która istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego, nawet jeśli objawy pojawiły się dopiero po kilku dniach lub tygodniach. Decydujące znaczenie ma więc nie tylko moment ujawnienia problemu, lecz także jego źródło.

Przykładowo kontrolka check engine sama w sobie nie przesądza o odpowiedzialności sprzedawcy. Jest jedynie objawem. Potrzebna jest diagnostyka wskazująca konkretną przyczynę, jej zaawansowanie oraz prawdopodobny moment powstania. Podobnie nadmierne zużycie oleju może być typowe dla konkretnego, wyeksploatowanego silnika, ale może też wynikać z poważnej usterki istniejącej przed sprzedażą.

W umowie często pojawia się zapis, że kupujący zna stan techniczny pojazdu i nie zgłasza zastrzeżeń. Taki zapis nie rozstrzyga automatycznie sprawy. Może mieć znaczenie, jeśli kupujący rzeczywiście wiedział o konkretnej wadzie, ale nie zastępuje opisu stanu auta ani nie musi chronić sprzedawcy przed odpowiedzialnością za zatajoną nieprawidłowość. Warto też sprawdzić, czy rękojmia nie została w umowie ograniczona lub wyłączona. Taka możliwość zależy między innymi od rodzaju transakcji i statusu stron.

Nie naprawiaj samochodu przed udokumentowaniem usterki. Jeżeli usuniesz problem bez diagnozy, zachowania części i dokładnego opisu stanu pojazdu, możesz utrudnić wykazanie, że wada istniała już przed zakupem. W poważniejszych sprawach pomocna bywa opinia niezależnego rzeczoznawcy samochodowego.

Co zrobić po wykryciu usterki?

Po zauważeniu problemu działaj w kolejności, która zabezpieczy dowody i pozwoli ustalić przyczynę awarii:

  1. Zabezpiecz dokumentację – zachowaj ogłoszenie, umowę, wiadomości ze sprzedawcą, faktury, zdjęcia, nagrania i komunikaty błędów.
  2. Zleć diagnozę – poproś warsztat lub rzeczoznawcę o opis usterki, jej przyczyny i prawdopodobnego czasu powstania.
  3. Nie przeprowadzaj pochopnej naprawy – najpierw umożliw sprzedawcy zapoznanie się ze stanem auta i zabezpiecz materiał dowodowy.
  4. Zgłoś wadę na piśmie – opisz problem, wskaż, dlaczego uważasz go za wadę, i określ swoje żądanie, na przykład obniżenie ceny lub naprawę.
  5. Skonsultuj sprawę przy sporze – gdy sprzedawca odrzuca roszczenie albo usterka jest technicznie złożona, rozważ opinię rzeczoznawcy i poradę prawną.

Wada nieistotna może uzasadniać żądanie obniżenia ceny lub naprawy. Odstąpienie od umowy jest co do zasady związane z wadą istotną, czyli taką, która poważnie wpływa na użyteczność, bezpieczeństwo albo wartość pojazdu. O tym, czy dana wada ma taki charakter, decydują konkretne okoliczności i dowody, a nie samo określenie użyte przez kupującego lub sprzedawcę.


Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Ocena odpowiedzialności sprzedawcy wymaga analizy umowy, dokumentacji oraz opinii technicznej dotyczącej konkretnego pojazdu.