Wprowadzające w błąd praktyki handlowe to działania lub zaniechania przedsiębiorcy, które przekazują nieprawdziwe informacje albo pomijają istotne fakty, przez co mogą wpłynąć na decyzję konsumenta dotyczącą zakupu. Chodzi nie o każdą perswazyjną reklamę, lecz o takie zachowanie, które zniekształca decyzję rynkową i skłania do wyboru, którego konsument prawdopodobnie nie podjąłby po otrzymaniu pełnych i prawdziwych informacji.

Czym są wprowadzające w błąd praktyki handlowe?

W języku ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym mówi się o praktykach rynkowych przedsiębiorcy. Obejmują one jego działania lub zaniechania związane z promocją, sprzedażą albo dostarczaniem produktu. Praktyka jest wprowadzająca w błąd, gdy narusza dobre obyczaje i może istotnie zmienić zachowanie przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy, w jej trakcie lub po zakupie.

Najważniejszy jest więc nie sam fakt użycia reklamy, hasła promocyjnego czy techniki sprzedaży, lecz ich wpływ na decyzję konsumenta. Przedsiębiorca może zachęcać do zakupu, eksponować zalety produktu i prowadzić promocje. Nie powinien jednak przedstawiać fałszywych informacji ani tworzyć obrazu oferty, który pomija fakty potrzebne do podjęcia świadomej decyzji.

Działanie a zaniechanie – na czym polega różnica?

Ustawa rozróżnia dwie podstawowe formy wprowadzania w błąd. Pierwsza polega na aktywnym przekazaniu informacji nieprawdziwej lub przedstawionej w sposób, który wywołuje fałszywe wrażenie. Druga wiąże się z przemilczeniem, ukryciem albo nieczytelnym przedstawieniem informacji istotnej dla konsumenta.

Typ praktyki Na czym polega? Przykład
Wprowadzające w błąd działanie Przedsiębiorca przekazuje fałszywą informację albo prezentuje prawdziwą informację w sposób, który może wywołać błędne przekonanie o produkcie, cenie lub warunkach zakupu. Sklep przedstawia produkt jako pochodzący z określonego kraju, choć nie ma on takiego pochodzenia.
Wprowadzające w błąd zaniechanie Przedsiębiorca pomija istotną informację, ukrywa ją albo podaje zbyt późno lub w sposób nieczytelny, aby konsument mógł uwzględnić ją przy zakupie. Oferta eksponuje niską cenę, ale dodatkowe opłaty pojawiają się dopiero na końcowym etapie zamówienia.

Zaniechanie bywa trudniejsze do zauważenia, ponieważ konsument nie zawsze wie, jakiej informacji powinien szukać. Brak wyraźnej informacji o kosztach dostawy, ograniczeniach promocji lub właściwościach produktu może sprawić, że oferta wygląda korzystniej, niż jest w rzeczywistości.

Jak rozpoznać nieuczciwą praktykę w codziennym życiu?

Wątpliwości mogą pojawić się szczególnie wtedy, gdy komunikat reklamowy tworzy presję albo przedstawia tylko część warunków oferty. Do często spotykanych sytuacji należą:

  • Sztuczne zawyżanie ceny przed promocją – obniżka wygląda na dużą, choć wcześniejsza cena została podniesiona lub nie była rzeczywistą ceną stosowaną przez sprzedawcę.
  • Ukryte koszty – podstawowa cena nie obejmuje opłat, które konsument musi ponieść, a informacje o nich są trudne do znalezienia lub pojawiają się dopiero przy finalizacji zamówienia.
  • Nieprawdziwe informacje o pochodzeniu lub właściwościach produktu – przedsiębiorca sugeruje konkretny kraj produkcji, skład, jakość albo działanie, których produkt w rzeczywistości nie ma.
  • Fałszywa presja czasu – komunikaty o „ostatnich sztukach” lub kończącej się za chwilę promocji mają skłonić do natychmiastowego zakupu, mimo że ograniczenie nie odpowiada rzeczywistości.

Nie każda niedokładność automatycznie oznacza naruszenie przepisów. Znaczenie ma między innymi to, czy informacja mogła wpłynąć na decyzję konsumenta. Inaczej należy oceniać oczywistą reklamową przesadę, a inaczej konkretną informację o cenie, składzie, dostępności lub warunkach umowy.

Co zrobić po zetknięciu się z taką praktyką?

Najpierw zabezpiecz dowody. Przydatne mogą być zrzuty ekranu, treść reklamy, regulamin, potwierdzenie zamówienia, korespondencja ze sprzedawcą, paragon lub faktura. Zachowaj także informacje o cenie i warunkach obowiązujących w chwili zakupu, ponieważ oferta internetowa może później zostać zmieniona.

W sprawie indywidualnego problemu możesz zwrócić się do miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów. Informację o podejrzanej praktyce można również przekazać do UOKiK. Urząd zajmuje się ochroną zbiorowych interesów konsumentów, więc zgłoszenie może mieć znaczenie także wtedy, gdy problem dotyczy większej liczby klientów. Nie zastępuje ono jednak dochodzenia własnych roszczeń wobec przedsiębiorcy.

Przed zakupem sprawdź pełną cenę, regulamin, warunki promocji i dostępność produktu. Sama informacja o dużej obniżce lub ograniczonym czasie oferty nie powinna zastępować spokojnej weryfikacji warunków.


Artykuł nie stanowi porady prawnej i ma charakter wyłącznie informacyjny. W przypadku znacznej straty finansowej lub sporu z przedsiębiorcą warto skonsultować sprawę z rzecznikiem konsumentów albo prawnikiem.